Południowy Tyrol to najbardziej na północ wysunięta prowincja Włoch. To wyjątkowy region, bo z racji tego, że przez wiele lat należał do Austrii wyraźnie mieszają się tutaj wpływy z obydwu tych krajów. To takie połączenie austriackiego porządku i tradycji z włoską radością życia. Mieszkańcy posługują się dwoma językami, a sami o sobie mówią, że są Południowymi Tyrolczykami, nie Włochami. Tutejsze miasteczka bardziej przypominają te, które znajdziecie w Alpach austriackich, a kuchnia z kolei dużo przejęła z Włoch. Do tego wszystkiego dodajmy doskonałe warunki narciarskie i 300 dni słonecznych w roku i już wiadomo gdzie zaplanować zimowy wypad!

Dlaczego warto?

Pogoda

Tak jak już wspomniałam  – w Południowym Tyrolu słońce świeci 300 dni w roku! Można jednocześnie jeździć na nartach i się opalać 🙂 Wszędzie na stokach znajdziecie leżaki, na których możecie odpocząć w trakcie narciarskiego szaleństwa! Do tego aperolek lub bombardino w rękę i człowiek czuje, że żyje!

Doskonałe warunki narciarskie

Znajdziecie tutaj prawie 30 ośrodków narciarskich! 12 z nich zjednoczone jest pod szyldem Dolomiti Superski czyli największej na świecie sieci stoków. Oznacza to, że kupując jeden karnet narciarski możecie korzystać z 450 wyciągów i 1200 km świetnie przygotowanych tras, na których oczywiście nie ma tłoku. To wszystko roztacza się wokół prawie 50 miasteczek położonych u podnóża malowniczych Dolomitów. Niezależnie od poziomu zaawansowania, dla narciarzy i snowboardzistów to istny raj!

Nasze możliwości eksploracji tego raju były niestety trochę ograniczone przy dwójce małych dzieci, ale to co udało nam się zobaczyć i poczuć to absolutny sztos!


Klimatyczne hotele i pensjonaty 

Południowy Tyrol to urokliwe górskie miasteczka, w których znajdują się klimatyczne hotele i pensjonaty. Co ciekawe – prawie wszystkie należą do miejscowych i są prowadzone przez całe rodziny od pokoleń. Tym razem codziennie mijaliśmy uśmiechniętą, na oko 80-letnią seniorkę rodu, a zdjęcie dziadka stało na honorowym miejscu w lobby. Właściciele hotelu czyli ich dzieci w ciągu dnia przebywali na recepcji, a wieczorami pomagali dobrać wino do kolacji. Rok temu, w innym miejscu, było podobnie, a dodatkowo jeszcze najmłodsze pokolenie obsługiwało gości w restauracji. Historię hotelu i rodziny można było przeczytać w broszurkach zostawionych w pokojach hotelowych.

W tym regionie znajdziecie też farmy, na których można się zatrzymać i zasmakować życia u górali. Nie mieliśmy okazji, chociaż przyznam, że nabraliśmy ochoty na wizytę w Dolomitach latem więc może wkrótce się uda.

Jedzenie

Kuchnia to połączenie austriackich i włoskich smaków, to produkty na najwyższym poziomie, różnorodność i dużo eksperymentowania. Ze wszystkich prowincji Włoch, tutaj właśnie znajduje się najwięcej utalentowanych szefów kuchni, którzy zdobyli w sumie ponad 20 gwiazdek Michelin. My jedliśmy głównie w naszym hotelu i było obłędnie! Ravioli, knedle, pyszne wędliny, mięsa i sery, konfitury, ciasta – można zwariować!

 

Mniam! 🙂

 

 

Jeśli spodobał Ci się wpis i chcesz być na bieżąco – polub nas na Instagramie i Facebooku 🙂