Przed naszym pierwszym wyjazdem do Tajlandii usilnie szukałam rajskich wysp, wpisywałam w wyszukiwarkę „best beaches in Thailand” chyba ze sto razy ;p I w momencie kiedy pierwszy raz ujrzałam zdjęcie tego wąskiego cypla z górującymi nad nim palmami „zachorowałam” na Koh Mook!

O WYSPIE

Informacje ogólne

Koh Mook (a także Koh Muk) to wyspa należąca do archipelagu Trang, o którym więcej poczytacie w oddzielnym wpisie tutaj. Muk to po tajsku „perła”, Koh Mook znaczy więc Perłowa Wyspa.

Po wschodniej stronie wyspa ma charakterystyczny szpiczasty cypel, na którym znajduje się plaża porośnięta wysokimi palmami i którego znaczną część, w tym tę najbardziej wysuniętą w morze, zajmuje hotel Sivalai Beach Resort. Przemieszczając się wgłąb lądu znajdziemy kolejne resorty i wioskę rybacką. Środek wyspy to głównie dżungla, a jej zachodnie wybrzeże to majestatyczne zielone klify, wśród których ukryta jest słynna Szmaragdowa Jaskinia (Emerald Cave) i dwie plaże – Sabai Beach i Charlie Beach.  Do tej pierwszej nie dotarliśmy, natomiast druga z nich jest łatwo i szybko osiągalna lądem.

Zróżnicowane ukształtowanie terenu sprawia, ze na wyspie zobaczymy bardzo różne krajobrazy, a jeśli wybierzemy się wgłąb zobaczymy też prawdziwe życie Tajów, które w takim miejscu nie jest już tak kolorowe jak wody oblewające wyspę i palmy kołyszące się nad plażą. Widać góry śmieci, rozpadające się domki, brud, ale właśnie do takich miejsc warto przyjeżdżać żeby chociaż trochę wesprzeć lokalną społeczność, która przecież żyje też z turystów.

Jak się poruszać?

Odległości nie są duże, można poruszać się pieszo. Jeśli chcecie pojeździć po wyspie z łatwością wynajmiecie skuter, możecie też skorzystać z mototaksówek, które znajdziecie w wiosce i przy Charlie Beach. W wielu miejscach dostępne są do wypożyczenia kajaki, którymi opłyniecie wyspę. Na dłuższe wycieczki możecie wynająć longtail boat.

Widok na całą wyspę od strony cypla

Cypel od strony południowej

Cypel od strony północnej

Widok z okolic cypla na północną część wyspy

Północne wybrzeże Koh Mook

Charlie Beach

Głowna ulica w wiosce

JAK DOTRZEĆ?

 

Tutaj znów odsyłam Was do wpisu o Wyspach Trang, bo zależy skąd będziecie akurat przyjeżdzać. Tam opisane są różne warianty.

My za pierwszym razem przypłynęliśmy promem Tigerline z Koh Phi Phi (ale szybciej dostaniecie się tutaj z okolicznych wysp speedboatem Bundhaya), a za drugim razem dostaliśmy się na Koh Mook z Koh Ngai wynajmując prywatną łódkę.

Płyniemy z Koh Ngai na Koh Mook

HOTEL

Na Mook byliśmy dwa razy i za każdym razem zatrzymywaliśmy się w Koh Mook Sivalai Beach Resort.

Kiedy planujemy wyjazd, to gdzie się zatrzymamy nie jest dla mnie najważniejszą kwestią, ale Sivalai ma w sobie coś niesamowitego. Podpływasz łodzią pod cypel i nie wiesz co fotografować, bo w którą stronę się nie obrócisz jest po prostu MEGA. Gwarantuję Wam, że wszystko wygląda jak na zdjęciach poniżej. Jest zjawiskowo! <3

Podpływamy do hotelu Sivalai

„Do raju poproszę! Oops! Przecież już tu jesteśmy! :)”

Na samym końcu cypla znajduje się plaża z leżakami i parasolami, restauracja, bar i mniejszy basen. Przesuwając się wgłąb mamy po obydwu stronach domki przy plaży i domki wewnątrz cypla. Raz mieszkaliśmy w tych środkowych, raz przy plaży i co tu dużo mówić – warto dopłacić! Macie wtedy swoją prywatną plażę i niezły widok. Bardziej w głębi znajduje się recepcja, spa i większy basen. Na terenie całego kompleksu oprócz palm rosną różne drzewa i rośliny, ale wygląda to tak jakby rosły sobie spontanicznie, bo nie są posadzone w jakiś uporządkowany sposób. Roślinki są bardzo fotogeniczne i dają super klimat 🙂

Plaża na cyplu od strony południowej

Plaża na cyplu od strony północnej

Mały basen

Duży basen

Hotel ma trzy gwiazdki, nie jest to luksusowy obiekt, ale domki są bardzo przyjemne, ładne, duże, wygodne i świetnie utrzymane, dla mnie super! No i jeszcze raz – lokalizacja, lokalizacja, lokalizacja! Tak jak pisałam wcześniej, warto dopłacić do domku w pierwszym rzędzie (koniecznie od strony północnej!), bo czy nie chcielibyście się budzić z takim widokiem? 🙂

Widok z willi rodzinnej położonej od strony przystani (północnej)

W tym wszystkim najlepsze jest to, że nawet jeśli nie zatrzymacie się w Sivalaiu to możecie tu sobie swobodnie wejść, pospacerować, poplażować i najpewniej nikt się Wami nie zainteresuje, co najwyżej spotkacie się z szerokim uśmiechem na twarzach obsługi! Wejść można plażą albo od tyłu przechodząc przez bramę od strony szkoły. A później już tylko rejestrować w głowie takie kadry jak poniżej 🙂

Dodam jeszcze tylko, że wszystkie zdjęcia pochodzą z wyjazdów w sezonie. Nie ma tłumów, prawda? 😉

GDZIE JEŚĆ?

Jedliśmy w różnych miejscach i wszędzie było ok, możemy polecić:

Sivalai Beach Resort (ceny resortowe)

Sugar’s Coffee & Restaurant

Hilltop Restaurant

Ale największy sentyment mamy do Boon Chu Cuisine 🙂 To restauracja, sklep, agencja turystyczna i wszystko co chcecie! Jedzenie jest smaczne i tanie, no może warunki lokalowe pozostawiają trochę do życzenia 😉 Nam to jednak nie przeszkadza – lubimy to miejsce bo to tutaj trafiliśmy za pierwszym razem jak przyjechaliśmy na Koh Mook, kiedy wielu istniejących dziś restauracji jeszcze nie było i tak jakoś zostało. Tutaj wypożyczaliśmy skuter, załatwialiśmy transport pomiędzy wyspami, a nawet gotowaliśmy w kuchni kaszę jaglaną z Polski dla naszego małego niejadka. Boon Chu jest super!

Boon Chu Cuisine, Koh Mook

Siostry Boon Chu

CO ROBIĆ?

Wpłynąć do Emerald Cave

Emerald Cave czyli Szmaragdowa Jaskinia to jedna z największych atrakcji wyspy, będąca celem wycieczek turystów z innych okolicznych wysp. Znajduje się po zachodniej stronie Koh Mook i można się do niej dostać tylko od morza, wpływając przez tunel w skale kajakiem lub wpław. Warto być tutaj rano kiedy jeszcze nie ma dużo ludzi, pamiętajcie też żeby zabrać ze sobą wodoodporny plecak i czołówkę. Co ważne – wpłyniecie tutaj tylko podczas odpływu, w czasie przypływu woda jest za wysoko.

Zrobić sobie przejażdżkę po wyspie

Chłopaki na mototaxi

Poplażować na Charlie Beach i zobaczyć tam zachód słońca

Charlie Beach położona jest po zachodniej stronie wyspy i wygląda zupełnie inaczej niż plaża na cyplu. Dookoła otaczają ją wysokie klify i pagórki porośnięte roślinami w soczysto zielonym kolorze. Warto zostać do wieczora, zachody słońca są tutaj bajkowe!

Charlie Beach

Zachód słońca na Charlie Beach

Celebrować życie! 🙂

 

Koniecznie wybierzcie się też na okoliczne wyspy:

Wyspy Trang – najpiękniejsze plaże w Tajlandii

 

Jeśli spodobał Ci się wpis i chcesz być na bieżąco – polub mnie na Instagramie i Facebooku 🙂