Wyspy Trang – najpiękniejsze plaże Tajlandii

Wyspy Trang – najpiękniejsze plaże Tajlandii

Tajlandia ma ponad 1400 wysp, wiele z nich pęka w szwach od turystów, hoteli, barów, restauracji i straganów, a Bangkok to obecnie najczęściej odwiedzane miasto świata – w 2018 r. przyjechało tu już ponad 20 milionów turystów zagranicznych (według raportu firmy Mastercard), ale tylko maleńki ułamek z nich zmierza na południe, na wyspy Trang.

My mieliśmy to szczęście, że już podczas naszego pierwszego pobytu w Tajlandii trafiliśmy właśnie tutaj i było tak niesamowicie, że szybko wróciliśmy znowu.

Jeśli zatem szukacie spokoju – miejsc nieturystycznych, z pięknymi piaszczystymi plażami, turkusową wodą, bujną zieloną roślinnością, to z pewnością jest to świetny adres! Jak dotąd odwiedziliśmy Koh Mook, Koh Kradan, Koh Ngai i wszystkie trzy gorąco polecamy!

GDZIE SIĘ ZNAJDUJĄ?

 

Prowincja Trang znajduje się na południu Tajlandii, u wybrzeży Morza Adamańskiego, pomiędzy popularną wśród turystów prowincją Krabi, a prowincją Satun. Składa się z części kontynentalnej i 46 wysepek, które w większości są maleńkie i niezamieszkane. Do tej listy często dopisywana jest jeszcze wyspa Koh Ngai, która co prawda administracyjnie należy do Krabi, ale geograficznie bliżej jej właśnie do archipelagu Trang.

Wyspy, na których znajdziecie bazę noclegową (byliśmy na trzech pierwszych, klikając na nazwę przeniesiecie się od razu na wpis o danej wyspie):

Koh Ngai
Koh Mook
Koh Kradan
Koh Libong
Koh Sukorn
Koh Laoliang 

Koh Ngai

Koh Mook

Koh Kradan

Wyspy, na których nie ma zakwaterowania, ale na które można popłynąć na wycieczkę:

Koh Rok
Koh Takieng
Koh Petra

Wyspy w niedalekiej okolicy, które można odwiedzić będąc na Trang:

Koh Bulon (polecali nam ją Polacy spotkani na Koh Kradanie, niestety jeszcze tam nie dotarliśmy, ale podobno warto)
Koh Lipe

CZY WARTO?

Sivalai Beach Resort, Koh Mook

Koh Ngai

Koh Kradan

Po stokroć TAK! 🙂

Kiedy ktoś pyta gdzie pojechać do Tajlandii to od razu pada u mnie odpowiedź – na Wyspy Trang! To takie nasze wyspy szczęśliwe, o których zawsze myślę z nostalgią 🙂

PLUSY

1) Wyspy są prawdziwym rajem – odizolowanym,  z piękną przyrodą i krajobrazem, bez tłumów, z ciszą i spokojem.

2) Piękne i puste plaże, czysta woda, bogata rafa koralowa – dobre warunki do nurkowania i snorkelingu.

3) Duży wybór miejsc do zakwaterowania, zróżnicowanych pod względem ceny – każdy znajdzie coś na swoją kieszeń. Od tanich bambusowych chatek, poprzez średniej jakości bungalowy, aż po bardziej ekskluzywne hotele.

4) Lokalna społeczność w wiosce rybackiej na Koh Mook – można zobaczyć jak wygląda prawdziwe życie 🙂

MINUSY

1) Ceny. Niestety na wyspach nie jest tanio, zwłaszcza na tych, na których znajdują się tylko hotele. Wtedy musimy sporo zapłacić za zakwaterowanie i za jedzenie niestety też. Wyjątkiem jest jednak Koh Mook, na którym znajdziecie też lokalne tanie restauracje i sklepy. Możecie stacjonować na Koh Mook, a wybrać się na wycieczki na inne wyspy.

2) Brak rozrywek. Po zmroku praktycznie nic się nie dzieje – dla niektórych może być to minus, dla nas nie stanowi absolutnie żadnego problemu.

3) Odległość. Dostanie się na wyspy wymaga trochę więcej czasu i wysiłku niż dostanie się np. na Phuket czy Krabi, ale ma to również swoje plusy – dzięki temu jest tutaj mniej ludzi.

TRANSPORT

Longtail boat u wybrzeży wyspy Koh Kradan

SAMOLOT

Na lotnisko Trang można przylecieć z Bangkoku (lotnisko krajowe Bangkok – Don Mueang) w niespełna 1,5 h godziny. Latają tutaj linie Air Asia, Lion Air i Nok Air. Jest kilka lotów dziennie.

Dobrym rozwiązanie jest też przylot na Krabi bo do przystani w Pak Meng, z której możecie popłynąć na wyspy dostaniecie się samochodem w 1,5 h.

DROGA LĄDOWA

Żeby przedostać się z Bangkoku do Trang autobusem lub pociągiem potrzebujecie ok. 12-14 h. Autobusy kursują też z Krabi i Suratthani.

DROGA MORSKA

1) Z lądowej części prowincji Trang łodzie odpływają z przystani w Pak Meng, Kantang, Hat Yao, Tasae i Palian. Według informacji podanych na stronie dotyczącej prowincji Trang, którą się posiłkuję przygotowując posta, nie ma regularnego serwisu longtail boatów, promów ani łodzi motorowych i można wynająć tylko prywatną łódkę (longtail boat), która będzie kosztować od 1000 do 3000 bahtów, w zależności od destynacji – tak też mniej więcej wynika z naszego doświadczenia. Ale na niektóre wyspy kursuje regularnie longtail boat, np. z Pak Meng na Koh Ngai (o 12:00, za 350 bahtów / os.). Myślę, że najlepszym źródłem informacji będzie hotel, w którym się zatrzymacie (możecie do nich napisać wcześniej), a jeśli jesteście już na miejscu to jakiekolwiek miejscowe biuro podróży.

2)  W sezonie (listopad – kwiecień) z Phuketu na Langkawi i z powrotem płynie prom linii Tigerline, który zatrzymuje się przy niektórych wyspach Trang. Jego dokładna trasa to: Phuket – Koh Phi Phi – Koh Lanta – Koh Ngai – Koh Kradan – Koh Mook – Hat Yao Pier – Koh Lipe – Langkawi. Mieliśmy „przyjemność” podróżować nim najpierw na trasie Phuket – Koh Phi Phi, a później Koh Phi Phi – Koh Mook i niestety podróż trwała całe wieki bo było kilka godzin opóźnienia. Z istotnych rzeczy, o których nikt nam nie powiedział kiedy kupowaliśmy bilety to to, że prom nie przybija do wybrzeży Koh Mook, tylko trzeba wysiąść na środku morza. Wyglądało to w ten sposób, że prom się zatrzymał, podpłynęło kilka longtail boatów, przesiedliśmy się z bagażami i pan z łódki powiedział, że za transport do brzegu płacimy tyle i tyle (niestety nie pamiętam dokładnej kwoty), a jak wszyscy nie zapłacą to on nie ruszy 😉 Teraz na stronie przewoźnika jest informacja, że prom przypływa do przystani przy wyspie, ale nie wiem czy te informacje są prawdziwe. Natomiast na pewno prom zatrzyma się na morzu jeśli płyniecie na Koh Kradan bo tam nie ma przystani 🙂

3) Z Koh Lanty, Koh Lipe i malezyjskiego Langkawi dostaniecie się na wyspy Trang (a dokładnie na Koh Mook, Koh Kradan i Koh Ngai) speedboatem (łodzią motorową) firmy Bundhaya i będzie to zdecydowanie szybsza opcja niż podróż promem.

4) Pomiędzy wyspami codziennie o mniej więcej stałych porach pływają longtail boaty, bilety można kupić na miejscu. Zawsze z łatwością wynajmiecie też prywatną łódkę za pośrednictwem hotelu, możecie też zapytać o to bezpośrednio pana z łódki, który akurat będzie gdzieś na plaży.

5) Można też wykupić zorganizowaną wycieczkę jednodniową. Na pewno przypływają takie na Koh Kradan i Koh Mook z Koh Lanty, ale nie korzystaliśmy z tej opcji. Warto tu jednak przypłynąć na dłużej!

! Podczas planowania podróży pamiętajcie, że w sezonie deszczowym czyli od maja do października ruch morski jest dość mocno ograniczony. Prom nie kursuje w ogóle w tych miesiącach, a kursy innymi środkami transportu mogą być na bieżąco odwoływane jeśli warunki pogodowe nie pozwalają na wypłynięcie. 
Jak się poruszaliśmy?

Za pierwszym razem przypłynęliśmy promem Tigerline z Koh Phi Phi na Koh Mook, z Koh Mook na Koh Kradan dostaliśmy się prywatną łódką, a z Koh Kradanu popłynęliśmy dalej na Koh Lipe znów promem Tigerline.

Za drugim razem przyjechaliśmy wynajętym samochodem z kierowcą z Krabi do przystani w Pak Meng i stamtąd prywatną łódką popłynęliśmy na Koh Ngai (cały transport załatwiliśmy w hotelu na Krabi), później popłynęliśmy jeszcze na Koh Mook i Koh Kradan (za każdym razem wynajmując prywatną łódkę).

Czekamy na łódkę w Pak Meng

Na łódce (longtail boat)

Dobijamy do brzegów Koh Ngai

PLAN PODRÓŻY

Poniżej znajdziecie linki do trzech wpisów zawierających plany podróży, uwzględniające wyspy Trang:

Tajlandia – TRASA I

Tajlandia – TRASA II

Tajlandia – TRASA II

 

Jeśli spodobał Ci się wpis i chcesz być na bieżąco – polub mnie na Instagramie i Facebooku 🙂

12 komentarzy
  • Natalia
    Posted at 09:57h, 14 lutego Odpowiedz

    To wszystko wygląda absolutnie rajsko! No i inaczej, niż kojarzy mi się Tajlandia – nie ma tłumów, tylko cisza i spokój <3

  • Irena -hooltayewpodrozy
    Posted at 11:42h, 14 lutego Odpowiedz

    Takie wyspy mają swój urok, zwłaszcza jak się podróżuje z dzieckiem.
    Byłam w Tajlandii dwa razy, ale to były miesięczne podróże po całym kraju wypożyczonym samochodem. Wspaniały kraj, jest tam tyle do zobaczenia.
    Pięknie przybliżyłaś wyspy. Dużo ciekawych informacji.
    Pozdrawiam-)

  • Miye's Imaginations
    Posted at 08:50h, 15 lutego Odpowiedz

    Chętnie wybrałabym się na taką wycieczkę, zwłaszcza ten „minus”, że po zmroku nic się nie dzieje brzmi dla mnie zachęcająco. Hałasy, głośna muzyka i pijani urlopowicze to to, co nad polskim morzem najbardziej mi przeszkadza.

  • Farah
    Posted at 09:11h, 28 lipca Odpowiedz

    Chcialam zapytac odnosnie pobytu na wysoach Trang z malym dzieckiem – rozwazamy wlasnie gdzie sie udac z naszym maluchem w listopdzie – bedzie mial wtedy 11miesiecy. Myslelismy o Koh Ngai, ale mamy obawy – jezeli w srodku nocy cos sie zacznie dziac to nie dostaniemy sie do zadnego szpitala. Tak samo jak ty, mam najwieksze obawy odnosnie dengi. Widzialam, ze tylko koh mook ma jakiegos rododzanu…

    • Farah
      Posted at 09:14h, 28 lipca Odpowiedz

      …”szpital”, ale czytalam ze nie jest tak rajska jak koh kradan czy ngai. Ale wlasnie nie chciemg sie pchac do imprezowych miejsc typu phi phi. Rozwazamy jeszcze koh lipe, maja szpital, jest rajsko, ale za to daleko i niestety coraz bardziej turystycznie.jako ze lecimy w listopdzie to wschodnie wybrzeze pogodowo odpada. Co bys w takiej sytuacji polecila? Pozdrawiamy

      • admin
        Posted at 21:05h, 30 lipca Odpowiedz

        Cześć!
        Sama nie wiem jak odpowiedzieć na to pytanie, bo to raczej Wy musicie podjąć decyzję. My ją już kiedyś podjęliśmy i zabraliśmy tam małe dziecko – Henio miał wtedy 2 lata. Później jak byliśmy z dwójką (Basia miała 4 mce), to też nie były to wyspy bardzo turystyczne. Zawsze raczej nastawiam się pozytywnie, nie zakładam najczarniejszych scenariuszy, zabieram leki na wszelki wypadek i tyle. Wszędzie coś się może wydarzyć, na szczęście jak dotąd wszystko było dobrze.

        Byliśmy i na Koh Phi Phi i na Lipe i tam jest jednak inny klimat. A może kilka dni na tych bardziej rajskich, a trochę bliżej cywilizacji?

        M.

  • Paulina
    Posted at 07:58h, 04 września Odpowiedz

    Hej. Lecimy w tym roku do Tajlandii i powiem szczerze ze mamy ogromny problem z wyborem wysp 🙂 Od początku skupiałam się na wyspach w prowincji Trang śle nie mam pojęcia co wybrać 🙂 Nie ukrywam ze chciałabym dłużej osiąść na jednej z wysp tzw ok 5 dni po wcześniejszych rozjazdach . No i zależy mi na niezapomnianych widokach bez tłumów. . Koh Mook dużo osób poleca ale z drugiej strony dużo

  • Paulina
    Posted at 08:01h, 04 września Odpowiedz

    …osob pisze ze jest ram syf . Koh Kradan podobno piękna ale nickegow jest mało i maja zabójcze ceny. O Koh Ngai za dużo nie słyszałam. Wczoraj powiedziano mi ze jak rajska to Loh Lipe … choć podobno nie jest już tak rajska ze względu na turystów . Jeszcze zło złamie . Możecie powiedzieć coś więcej na podstawie swoich doświadczeń i doradzić gdzie się zatrzymać ? Z góry dzięki

  • Paulina
    Posted at 08:23h, 04 września Odpowiedz

    Sorrka we wcześniejszym komentarzu miało być „jeszcze Koh lante „ a nie „ jeszcze zło złamie „. Przepraszam taki urok pisania z komórki .

    • admin
      Posted at 14:56h, 05 września Odpowiedz

      Paulina, na Lancie nie byliśmy, ale słyszeliśmy, że wcale nie jest rajska. Na Lipe byliśmy w lutym 2015 i było bardzo dużo ludzi, ale i tak nam się podobało. Wyspy Trang wszystkie są piękne i każda inna – też nie mogłam się zdecydować żeby wybrać jedną i w końcu spaliśmy po trochu na wszystkich. Najbardziej rajski jest bez wątpienia Kradan i chyba gdybym miala wybrać jedną to właśnie padłoby na nią. Na Mook jest większe pole manewru z knajpami i przez to jest taniej – nie jest idealnie czysto, bo mieszkają tam ludzie i śmiecą. Ale nie widzieliśmy śmieci i brudu na plaży od strony cypla. Jakąkolwiek byście nie wybrali to wszystkie są blisko i koniecznie chociaż pojedźcie żeby zobaczyć pozostałe!

  • Paula
    Posted at 22:48h, 04 września Odpowiedz

    Hej 😉 niedługo lecimy do Tajlandii. planujemy odwiedzić rajska wyspę i od początku nastawilam się na wyspy Trang. Niestety kompletnie nie wiem która wybrać 🙁 koh ngai, mook czy kradan? Niby najlepiej się mówi o kradan ale z kolei mało tam hoteli i ceny dość spore. Koh mook niby zabrudzone. O Koh ngai za dużo nie słyszałam. Możecie coś doradzić? Interesują nas rajskie widoki i brak tłumów 🙂

    • admin
      Posted at 14:58h, 05 września Odpowiedz

      Paula, zerknij proszę na moją odpowiedź do komentarza powyżej. Pytanie jest identyczne, aż się zastanawiam czy to nie te sama Paulina 😉

Post A Comment