Kiedy szukałam informacji o tym co powinniśmy zobaczyć na północy Islandii to wszędzie można było przeczytać, że okolice Jeziora Myvatn i rzeczywiście rzut okiem na samo jezioro zajął nam jakieś 15 minut, a innych atrakcji po drodze była cała masa! A o nich poniżej.

Na północ ruszyliśmy z Stokksnes kierując się na wodospad Dettifoss i tu pierwsza rada – jeśli będzie taka możliwość to zjedźcie na chwilę z jedynki i skorzystajcie z drogi 95. Czekają tam na Was wspaniałe widoki!

Wodospad Dettifoss – największy i najpotężniejszy wodospad w Europie.

Leirhnjukur to aktywny wulkan, który jest częścią kompleksu wulkanicznego Krafla. Największe wrażenie zrobił na nasu tutaj spacer po polach zastygłej lawy.

Krafla – kompleks wulkaniczny, ze szmaragdowym jeziorem Viti w jednym ze stożków. Jezioro znajduje się bardzo blisko pól lawy pokazanych na zdjęciach wyżej, a do samej krawędzi krateru dojedziecie samochodem (na zdjęciu widać parking).

Hverir – pola geotermalne, ale zrobiły na nas zdecydowanie mniejsze wrażenie niż te w Interiorze (Hveradalir).

Dimmuborgir – formacje skalne utworzone z zastygłej lawy. Z labiryntu roztacza się też świetny widok na wulkan Hverfjall.

Jezioro Myvatn 

Wodospad Godafoss – to zdecydowanie nasz najbardziej ulubiony wodospad! Może dlatego, że udało nam się go tak ładnie uwiecznić 😉

Tutaj znajdziesz naszą trasę po wyspie: Islandia – plan podróży.

Jeśli spodobał Ci się wpis i chcesz być na bieżąco – polub nas na Instagramie i Facebooku 🙂