Na Koh Kradan trafiliśmy pierwszy raz w 2015 r. trochę przypadkiem. Byliśmy na Koh Mooku gdzie ktoś z miejscowych Tajów powiedział, że na sąsiednim Kradanie jest jeszcze piękniej i koniecznie powinniśmy tam popłynąć. Trochę się zdziwiłam, bo myślałam, że mój research przed wyjazdem zrobiłam naprawdę dokładnie i nic mnie nie zaskoczy. Nie mieliśmy zbyt wiele czasu, ale stwierdziliśmy, że skoro jesteśmy tak blisko to „wciśniemy” Kradan na jedną noc zanim popłyniemy na Koh Lipe, z którego mieliśmy się przedostać do Malezji. Kiedy podpływaliśmy do wyspy zachwyt mieszał się z żalem, że przyjechaliśmy tutaj tylko na niecałe 24 godziny! Od razu było jasne, ze w to miejsce będzie trzeba wrócić. Tak też zrobiliśmy – 3 lata później wylądowaliśmy na Kradanie z Heniem i naszymi przyjaciółmi 🙂

O WYSPIE

Koh Kradan położony jest na południu Tajlandii na Morzu Adamańskim, należy do archipelagu Wysp Trang, o którym pisałam tutaj. To malutka wyspa, której 90% powierzchni należy do Parku Narodowego Chat Chao Mai, większą jej część pokrywa dżungla, nie ma dróg, żadnych samochodów ani nawet skuterków.  Nie znajdziecie tam też mieszkańców, a tylko kilka hoteli i jeden sklepik, w którym kupicie tylko drobne przekąski i napoje, nie ma też bankomatu. Na wyspie są trzy plaże: Sunrise Beach – to największa z nich, tutaj przypływają łódki i tutaj są praktycznie wszystkie resorty; Sunset Beach i Ao Niang Beach. I to właśnie one znalazły się na 9. miejscu w rankingu najlepszych plaż świata wybranych przez czytelników Guardiana w 2016 r. w kategorii „12 beaches with wow factor” (plaże z czynnikiem wow). To duże wyróżnienie i dobry powód by się poważnie zastanowić nad odwiedzeniem wyspy!

Zobaczcie jak prezentuje się Kradan z łódki kiedy się do niego podpływa. Raj został odnaleziony! 🙂

JAK DOTRZEĆ?

 

Odsyłam Was do wpisu o Wyspach Trang, bo opcji jest kilka, w zależności od tego skąd będziecie akurat przyjeżdzać. Łatwo dostaniecie się tutaj z Koh Lipe czy Koh Lanty, a także od strony lądu, wsiadając na łódkę na jednej z kilku przystani w Prowincji Trang.

My za każdym razem przypływaliśmy na Koh Kradan z okolicznych wysp – raz z Koh Mook, raz z Koh Ngai i zawsze wynajętym longtail boatem.

GDZIE SIĘ ZATRZYMAĆ?

Na Kradanie jest kilka hoteli, niestety praktycznie wszystkie mają ceny zdecydowanie mało tajskie, jest drogo w porównaniu do miejsc bardziej turystycznych. Dodatkowo, przebywając na wyspie, jesteśmy skazani na jedzenie tylko w resortach, bo nie ma tam żadnych lokalnych restauracji. Tutaj płaci się za lokalizację.

Raz spaliśmy w Kradan Beach Resort i było ok, ale wtedy byliśmy we dwójkę, praktycznie cały czas spędzaliśmy poza domkiem i nie zależało nam na luksusach. Z istotnych rzeczy – hotel znajduje się tuż obok miejsca gdzie przypływają prawie wszystkie łodzie. Nie ma ich dużo, ale jeśli bardzo zależy wam na ciszy wybierzcie inne miejsce.

Za drugim razem chcieliśmy żeby standard był wyższy bo jechaliśmy z 2-letnim Heniem, stwierdziliśmy też, że przydałby się basen i zdecydowaliśmy się na The Sevenseas Resort Koh Kradan.

Hotel ma wiele plusów, między innymi:
fajny basen, z częścią wydzieloną dla dzieci
super klimat wieczorem kiedy cały ogród jest oświetlony
przepyszne jedzenie – co ciekawe, nie tylko tajskie bo zajadaliśmy się też wspaniale przygotowanymi makaronami, których nie powstydziłaby się niejedna włoska knajpa
dobra obsługa, a zwłaszcza menager Mr Bird, który codziennie przychodził i pytał czy wszystko jest w porządku, a kiedy Henio miał dolegliwości brzuszkowe był wyraźnie zatroskany 🙂

Zawiódł mnie trochę standard i wielkość pokoju. Wybraliśmy pokój dwuosobowy typu deluxe i oprócz łóżka było właściwie tylko przejście wokół niego, a dużą przestrzeń z podanego metrażu (44 m2) zajmowała łazienka. Normalnie pewnie bym się do tego nie przyczepiła, ale od kiedy podróżujemy z dzieckiem szukam pokoi z większą przestrzenią i na to tutaj liczyłam sugerując się podaną wielkością.

Podsumowując wszystko – pobyt i tak był bardzo udany!

Basen, The Sevenseas Resort Koh Kradan

Romantyczna kolacja we dwoje 😉

Na Koh Kradanie jest też opcja dla osób podróżujących budżetowo. Na plaży Ao Niang znajduje się Ao Niang Beach Resort. Niestety nie dotarliśmy tam, ale  czytałam o nim szukając informacji o wyspie.

Tak naprawdę nie ma aż takiego znaczenia gdzie się zatrzymacie bo gdziekolwiek by to nie było, widoki będą pocztówkowe 🙂

CO ROBIĆ?

Plażowanie i kąpiele wodne 🙂

Tak jak wspominałam, na Koh Kradanie są trzy plaże – Sunrise Beach, Sunset Beach i Ao Niang Beach. My czas spędzaliśmy na pierwszej i najdłuższej z nich. Sama plaża jest dość wąska, tuż przy niej są drzewa, co stanowi duży plus jeśli jesteśmy w dziećmi bo możemy się schronić przed słońcem. Laguna natomiast ciągnie się bardzo długo, teren obniża się powoli i prawie nie ma fal, można poczuć się jak w ogromnym basenie infinity. Na mnie największe wrażenie zrobiła właśnie ta laguna, z idealnie przezroczystą wodą i niesamowitym niebieskim kolorem. Co ciekawe, kolory były inne kiedy byliśmy w lutym i pogoda była idealna, a inne kiedy byliśmy w listopadzie i więcej było chmur. Przy lepszej pogodzie wrażenie idylli jest po prostu niesamowite! Koh Kradan jest absolutnie moim numerem jeden jeśli chodzi o tajskie plaże!

Wycieczki piesze 

Czas spędzaliśmy realizując głównie poprzedni punkt dlatego udało nam się zaledwie pospacerować po naszej plaży, ale polecamy przejść się na pozostałe – Sunset Beach i Ao Niang Beach, podobno warto więc sprawdźcie jak tam jest! Droga wiedzie przez dżunglę – można przy okazji podziwiać bogatą roślinność wyspy.

Snorekling

Najlepsza rafa znajduje się przy plaży Ao Niang i podobno jest to jednocześnie jedna z piękniejszych raf w całej Tajlandii. Wystarczy przejść kilkadziesiąt metrów na koniec laguny i można podziwiać bogaty podwodny świat. Amatorzy snorkowania będą zachwyceni!

Kajaking

Spójrzcie na tą perfekcyjnie równą taflę wody! Wygląda idealnie na spacery kajakowe, prawda? W każdym hotelu możecie wypożyczyć kajaki i opłynąć całą wyspę dookoła.

Wycieczki na okoliczne wyspy

Polecamy Wam szczególnie Koh Mook i Koh Ngai!

Koh Mook

Koh Ngai

 

Zobacz też:

Tajlandia – TRASA I

Tajlandia – TRASA II

Tajlandia – TRASA II

 

Jeśli spodobał Ci się wpis i chcesz być na bieżąco – polub mnie na Instagramie i Facebooku 🙂